Administrator

Umiłowani!

Z radością przybyłem dzisiaj w te urocze strony naszej Ojczyzny, aby uczestniczyć w niezwykłej inicjatywie, w Pielgrzymce trzeźwości na Górę Chełmską. Kilka dni, które mam za sobą, pozwalają mi powiedzieć z radością i nadzieją, że odważni apostołowie trzeźwości podejmują wartościowe działania od Bałtyku aż po Tatry, od Wschodu do Zachodu naszej ojczyzny.

Drodzy Bracia w Chrystusowym Kapłaństwie!

Umiłowani w Panu!

Wczoraj rozpoczął się sierpień, jeden z najpiękniejszych i najważniejszych miesięcy w polskim kalendarzu. To właśnie w sierpniu 1920 roku Wojsko Polskie prowadzone przez marszałka Piłsudskiego, w słynnej bitwie zwanej przez potomnych "cudem nad Wisłą", zatrzymało sowiecką nawałnicę zagrażającą Polsce i Europie. W sierpniu 1944 roku Polacy w heroicznym akcie odwagi i miłości ojczyzny, w Powstaniu Warszawskim, próbowali wyzwolić Warszawę udręczoną niemiecką niewolą. Z kolei sierpień 1980 roku w naszej zbiorowej świadomości jest miesiącem działań, które doprowadziły do odnowienia oblicza naszej ojczystej ziemi i przywrócenia polskiemu społeczeństwu wewnętrznej wolności.

Ostatnie niedziele i ostatnie fragmenty Ewangelii, również ta dzisiejsza, to wspaniałe opowiadanie o Jezusie, który daje nam siebie, który dba o to, abyśmy nie byli głodni, troszczy się o to, abyśmy nie upadli, patrzyli w Jego kierunku - w kierunku Nieba. Myślę, że dla nas, ludzi żyjących nad Bałtykiem, kiedy słyszymy słowo "morze", "jezioro", to bardzo dobrze wiemy, jak piękne są to miejsca, ale też - jak niebezpieczne.

Przez cała niedzielę (10 sierpnia) parafianie mogli oglądać ustawioną przed wejściem do kościoła wystawę fotograficzną ukazującą pielgrzymki trzeźwości, które przez 24 lata wyruszały sprzed kościoła Ducha Świętego na Chełmską Górę.

Dotknięcie łaski Bożej sprawia, ze chcemy żyć odważnie i pięknie. Ale kiedy przychodzi lęk, zasiewany w naszym sercu przez złego ducha, wszystko zaczyna upadać. Wtedy wołamy do Jezusa - "Panie ratuj!" i wyciągamy ręce aby Chrystus je pochwycił.