Tak jak Piłat był przekonany o niewinności Jezusa, wiedział, że On przyszedł na to, by zaświadczyć o Prawdzie, ale wolał obmyć ręce i skazać go na śmierć, niż stanąć w Jego obronie. Bo chce ocalić swoje życie. I on je traci. Można również jak apostoł słuchać nauk Jezusa, chodzić za nim, lecz mieć w głowie jakiś swój plan i sprzedać go za 30 srebrników jak Judasz. Mimo, że jest się wybranym, mimo że jest się z Nim nawet na Eucharystii. Można również jak faryzeusz znać dokładnie Pismo, cytować je całymi pasusami z pamięci, lecz nie chcieć przyjąć Tego, ktorego ono zapowiada, który staje i mówi do mnie.