Administrator

Zapukał kiedyś do drzwi naszej parafii. Chciał odprawić Mszę świętą. Ks. proboszcz Kazimierz Bednarski bez wahania wyraził zgodę. Pozostał na 7 lat, ostatnich lat swego życia. Nie był kapłanem naszej parafii, ani nawet naszej diecezji. Nie mieszkał u nas. A jednak wrósł w jej panoramę, stał się jej nieodzowną częścią, chociaż formalnie pozostawał poza nią. Cichy, nie rzucając się w oczy, ale wciąż obecny. Choć słabnący, z posuwającą się i coraz bardziej uwidaczniającą chorobą, był mocnym punktem kapłańskiego oparcia w parafii. Choć był spoza parafii i przebywał w niej dość krótko - spoczął w parafialnym grobowcu kapłańskim na koszalińskim cmentarzu, wpisując swe nazwisko w parafialne tablice wiecznej pamięci. "W dobrych zawodach wystąpiłeś, bieg ukończyłeś, wiary ustrzegłeś" - powiedział ks. Kazimierz Bednarski w homilii podczas Mszy pogrzebowej.

Jan Chrzciciel tak głosił: Idzie za mną mocniejszy ode mnie, a ja nie jestem godzien, aby się schylić i rozwiązać rzemyk u Jego sandałów. Ja chrzciłem was wodą, On zaś chrzcić was będzie Duchem Świętym. W owym czasie przyszedł Jezus z Nazaretu w Galilei i przyjął od Jana chrzest w Jordanie. W chwili gdy wychodził z wody, ujrzał rozwierające się niebo i Ducha jak gołębicę zstępującego na siebie. A z nieba odezwał się głos: Tyś jest mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie. (Mk 1,6b-11)

Chrzest Jezusa oznacza Jego ujawnienie się przed światem, początek publicznej misji. Jest to też znak namaszczenia Duchem Świętym, które miało się stać udziałem wszystkich ochrzczonych w Jego imię. Syn Boży staje w tłumie grzeszników, solidarny z nimi, gotowy dzielić ich los. Dzięki Niemu ci sami grzesznicy mocą Ducha stają się synami i córkami Boga, podobnymi do Niego, wyzwolonymi od zła.

Gdy upłynęły dni Ich oczyszczenia według Prawa Mojżeszowego, przynieśli Je do Jerozolimy, aby Je przedstawić Panu. Tak bowiem jest napisane w Prawie Pańskim: Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu. Mieli również złożyć w ofierze parę synogarlic albo dwa młode gołębie, zgodnie z przepisem Prawa Pańskiego. A żył w Jerozolimie człowiek, imieniem Symeon. Był to człowiek sprawiedliwy i pobożny, wyczekiwał pociechy Izraela, a Duch Święty spoczywał na nim. Jemu Duch Święty objawił, że nie ujrzy śmierci, aż zobaczy Mesjasza Pańskiego.

To niby takie oczywiste: pobraliśmy się i teraz jesteśmy rodziną. Niekiedy dość szybko okazuje się, że to, co wydawało się tak proste, nie przychodzi z łatwością. Kiedy zrezygnować ze swojego zdania, a kiedy przy nim trwać? Co robić, kiedy zupełnie nie wiemy, co będzie dobre? Pewnie potrzeba czasu i umiejętności pokornego słuchania, żeby jak św. Józef mieć w sobie odwagę i gotowość do nieprzewidzianych zmian. On po prostu "wstał, wziął Dziecię i Jego Matkę i udał się do Egiptu".

Bp Tadeusz Bronakowski

Bp Tadeusz Bronakowski z Łomży, przewodniczący Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości.

Duszpasterstwo Trzeźwości