W Koszalinie często mówi się, że wizyta papieża Jana Pawła II w 1991 roku była największym wydarzeniem w dziejach miasta, ale drugi raz się już nie powtórzy - żaden papież do Koszalina już więcej nie przyjedzie. Tymczasem rzeczywistość przerosła nasze najśmielsze oczekiwania! Nie doceniliśmy papieża Franciszka, który przez pierwszy rok pontyfikatu dał się poznać jako bardzo spontaniczny następca św. Piotra.
Okazuje się, że służby prasowe papieża podsuwaja mu każdego dnia ciekawe informacje, ukazujące życie parafii nawet w najodleglejszych zakątkach świata. Przeglądając watykańskie serwisy w poniedziałek rano, natknął się na informację o naszej parafii. Według świadków, pierwszą jego reakcją było pytanie, czy Koszalin znajdzie się na szlaku jego wizyty w Polsce w 2016 roku. Kiedy usłyszał, że nie, wyraził zdziwienie. - Perché no? - miał zapytać po włosku ("Dlaczego, nie?").
Natychmiast też poprosił organizatorów pielgrzymki do Polski w 2016 roku, aby koniecznie uwzględnili Koszalin, który ma być miejscem spotkania z wiernymi całego Pomorza.
- Jesteśmy szczęśliwi, że Głowa Kościoła Powszechnego, zawita ponownie do naszej parafii - komentuje na gorąco ks. proboszcz Kazimierz Bednarski, organizator papieskiej pielgrzymki z 1991 roku. - Największym problemem jest tzw. "dziura papieska" na dawnym placu przy kościele, ale już zgłosili się pierwsi chętni, którzy zobowiązali się, że przez dwa lata zasypią dół i będzie można zgromadzić wiernych przed naszym kościołem - zdradza nam Ksiądz proboszcz. (pit)
Zdjęcie: Papież Franciszek, znany z poczucia humoru, sprawił organizatorom pielgrzymki do Polski nie lada niespodziankę, gdy zdecydował, że w 2016 roku koniecznie chce odwiedzić Koszalin.