Administrator

Rozpoczyna się nowy rok szkolny 2015/2016. Jakie refleksje towarzyszą księdzu proboszczowi, a zarazem dyrektorowi szkoły katolickiej?

 

Jak zwykle przez pryzmat duszpasterski i szkolny. Dołączam do tego pragnienie własnej formacji. Codziennie chociaż pół godziny trwać na adoracji, mieć czas dla kościoła, szkoły oraz administracji. Ponadto w tym wszystkim myśleć o umówionych spotkaniach, zebraniach, postanowieniach.

Każdy człowiek w swoim życiu ma jakiś wzór do naśladowania. Możemy powiedzieć, że ma jakiegoś idola, który jest dla niego inspiracją, wzoruje się na nim, naśladuje go ... Zdarzają się sytuacje, że człowiek idola błędnie wybiera i może to doprowadzić do pewnego rodzaju degeneracji. Zamiast czerpać to co jest dobre, bierze zły przykład, ktory negatywnie wpływa na jego życie.

"Pan jest blisko" nie tylko dlatego, że na horyzoncie widać już Boże Narodzenie. Pan jest blisko każdego dnia. Jest blisko, ponieważ uczestniczymy w Eucharystii. Jest blisko, bo obok nas jest bliźni. A więc "co mamy czynić?" - z takim pytaniem zwracamy się do Jana Chrzciciela. A on odpowiada niezwykle prosto i daje nam do zrozumienia, że mamy być tam, gdzie jesteśmy. Mamy wykonywać uczciwie wszystkie obowiązki, porzucić to, co w naszym życiu złe, i ufać Bogu. On sam nas znajdzie. Spotkamy Go naszej codzienności.

Codziennie rano na roratach śpiewamy: "Przybądź Panie bo czekamy, Twego przyjścia wyglądamy, bo źle nam żyć bez Ciebie!". Eugeniusz Paukszta, który zajmował się nowym życiem na nowych terenach przyznanych Polsce po wojnie, napisał: "Najlepsza pedagogika dla nowych mieszkańców, to rok liturgiczny, który zaczynamy Adwentem. Adwent kładzie nacisk na dobre uczynki, jest próbą budowania silnego charakteru, chociażby przez ranne uczestnictwo w roratach. Dla rodziców i nauczycieli jest to szczególny czas o sprawach dojrzewania. Maryja oczekująca dziecka jest doskonałym przykładem do dyskusji o dojrzewaniu, męskości i kobiecości...".

Bycie rodzicem jest darem, pięknym i zarazem trudnym zadaniem. Rodzicielstwo niesie obowiązki, ale i ogrom radości. Czasami niesie też cierpienie i to zanim dziecko się narodzi. W Polsce rocznie dochodzi do około 35 tys. poronień klinicznych. Dla około 90% rodziców to nie jest „wydarzenie ginekologiczne”, tylko strata dziecka.