Administrator
Ks. Piotr Zieliński - 10 maja 2015 - Szósta Niedziela Wielkanocy (audio)
Jesteśmy wybrani przez Chrystusa, tak jak wszyscy ochrzczeni, ludzie wierzący, chociaż może nie wszyscy odpowiadają tak jak my na to zaproszenie. Chrystus jako Oblubieniec i Kościół jako Oblubienica - ten obraz miłości nam towarzyszy, chyba najpiękniejszy i najbardziej bliski każdemu z nas.
Ogłoszenia duszpasterskie - 10 maja 2015 - Szósta Niedziela Wielkanocy
Bóg zaprasza nas na ucztę miłości. To także wezwanie do wszelkiej zgody i pokoju. Mamy kochać innych tak, jak kochał Jezus. Naśladować Jego miłość, bowiem nasze ludzkie kochanie jest zawsze odpowiedzią na Bożą miłość, która zostaliśmy obdarzeni.
Ks. Kazimierz Bednarski - 3 maja 2015 - Piąta Niedziela Wielkanocy (audio)
Uroczystość Najświętszej Maryi Królowej Polski. Poznajemy jeszcze jeden tytuł Maryi. W Litanii loretańskiej zebrane są wszystkie przymioty Maryi, ale - tak gdzieś czytałem - z tych wszystkich przymiotów Matce Bożej najmilszy jest tytuł Królowej Polski. Może to tylko nasz narodowy egoizm, może, ale pięknie jest to słyszeć i myślę, że pięknie w to wierzyć, że Matka Boża chce, bo nasz Naród przypomina jej właśnie Krzyż Chrystusa. Tyle razy krzyżowany, tyle razy zdejmowany z krzyża, tylu ludzi zamordowanych na tym Krzyżu Ojczyzny, tylu zmartwychwstałych. To dzięki tamtemu Zmartwychwstaniu.
Ogłoszenia duszpasterskie - 3 maja 2015 - Piąta Niedziela Wielkanocy
Obraz winnego krzewu i latorośli pozwala odkryć zasady przynależności do Chrystusa. Jesteśmy wszczepieni w Chrystusa; należymy do Niego jak gałązka należy do drzewa. Z Niego, jak ze źródła, czerpiemy życiodajne soki. Trwać w Jezusie to brać od Niego życie. Wtedy nasze życie zostaje przemienione, uświęcone i zaczyna przynosić owoc.
Mianem najświętszej nocy w roku nazywał Wigilię Paschalną św. Augustyn, dodając, że jest "matką wszystkich wigilii". Jest ona centralnym momentem Triddum Paschalnego i całego roku liturgicznego. I choć zaczyna się zaraz po zmierzchu w sobotę, to przynależy już do Niedzieli Zmartwychwstania, gdyż zgodnie z symboliką żydowską nowy dzień nie rozpoczynał się o północy, jak obecnie, ale zaraz po zachodzie słońca.