Administrator

O wielkości królestwa Bożego nie stanowi to, co widoczne, lecz siła, z jaką rozrasta się ono w świecie. "Czy śpimy, czy czuwamy" - ono wzrasta, nie na skutek naszych starań, lecz dzięki łasce niebieskiego Siewcy, rzucającego ziarno Słowa w świat i dającego mu wzrost. Z tym większą zatem wiarą wołajmy dziś do Niego: "Przyjdź królestwo Twoje!".

Kościół ma być otwarty na świat, także po to, aby w imię miłości i prawdy mówić prorockie "nie!" temu co bezbożne. Nazywanie zła po imieniu ma jeden cel - pokazanie drogi do nawrócenia, do uleczenia, pobożności. W historii powojennej Kościoła polskiego znane było "Non possumus" wypowiedziane przez Prymasa Tysiąclecia kardynała Stefana Wyszyńskiego kiedy bezbożność świętowała swój triumf. Owocem tego sprzeciwu było uwięzienie prymasa, ale dla Kościoła stał się to czas błogosławiony.

W życiu doczesnym wciąż dosięga nas samotność. Liczymy na to, że ludzka miłość ją rozproszy, lecz to okazuje się iluzją. Po jakimś czasie samotność znów dochodzi do głosu, z jeszcze większą siłą. Szukamy więc w nieskończoność nowych miłości, nowych zaangażowań, dóbr... Pierwszym krokiem do nawrócenia jest odkrycie, że nieustanna tęsknota, odczuwana nawet w szczęściu, ciągłe poczucie nienasycenia i posmak smutku nawet w najradośniejszych chwilach są wspomnieniem stwórczej Miłości, która dała początek naszemu istnieniu. Są pieczęcią naszego zaistnienia w sercu Boga, który nas zapragnął dla nas samych. Są najgłębszym wzdychaniem duszy, która bez Boga cierpi i usycha.

Przy słonecznej, ale wietrznej pogodzie, stałą trasą wokół Placu papieskiego, przeszła parafialna procesja Bożego Ciała. Czterej kapłani przy czterech kolejnych ołtarzach czytali fragmenty Ewangelii o Eucharystii i udzielali błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem.

Stajemy wobec tej tajemnicy - Trójcy Najświętszej - którą bardzo trudno zrozumieć, bardziej trzeba w nią wierzyć, szukać tego zrozumienia w sercu ... Tajemnica Chrztu, to ten moment, w którym każdy z nas został wszczepiony w Trójjedynego Boga, został w niego zanurzony. Zanurzyć się, to być w zupełnie innej rzeczywistości.