Administrator

Papieskie intencje Apostolstwa Modlitwy: Intencja ogólna - Aby ludzie należący do różnych tradycji religijnych i wszyscy ludzie dobrej woli współpracowali w promowaniu pokoju. Intencja misyjna - Aby w tym roku, poświęconym życiu konsekrowanemu, zakonnicy i zakonnice odnaleźli radość płynąca z naśladowania Chrystusa i gorliwie oddawali się posługiwaniu ubogim.

Wchodząc do betlejemskiej groty, spotykamy szczęśliwą Rodzinę. Młoda Matka, równie młody jej mąż i maleńkie Dziecię w ich kochających rękach. To nic, że chłodno, ubogo i boli odrzucenie przez znajomych. Są szczęśliwi, bo tworzą kochającą się Rodzinę. Nikt z nich nie jest samotny. Każdy jest potrzebny; Maryja Dziecku i mężowi; Józef żonie i Jezusowi, a Niemowlę Matce i Józefowi. Oto sekret rodzinnego szczęścia.

Umiłowani w Chrystusie Panu, Siostry i Bracia!
Trwamy w atmosferze radosnego zachwytu nad miłością Boga do człowieka. Oto Bóg wcielony, Jezus Chrystus, wybrał ludzką rodzinę, aby przyjść do każdego człowieka i nauczyć go miłować. Skoro Chrystus nie bał się miłości, co więcej, w pełni objawił człowiekowi prawdę o Bogu, który jest miłością to i my, ludzie wierzący, chcemy w tę Niedzielę Świętej Rodziny odkrywać prawdę o Miłości. W Liście do Rodzin św. Jan Paweł II pisał: "Syn Jednorodzony, współistotny Ojcu, Bóg z Boga i Światłość ze Światłości, wszedł w dzieje ludzi przez rodzinę: przez wcielenie swoje zjednoczył się jakoś z każdym człowiekiem. Ludzkimi rękami pracował, (...) ludzkim sercem kochał, urodzony z Maryi Dziewicy, stał się prawdziwie jednym z nas, we wszystkim do nas podobny oprócz grzechu" (Gaudium et spes, 22). Tak, Bóg naprawdę zamieszkał pośród nas, w naszych rodzinach.

Jest taka noc w Koszalinie, kiedy miasto na chwilę ożywa przed północą. Na wymarłych o tej porze ulicach, zaczyna dziać się coś niezwykłego - pojawiają się pojedynczy przechodnie, później grupki, w tym roku pod parasolami chroniącymi nie przed śniegiem, ale dość obfitym deszczem, a ten strumień ludzki gęstnieje i płynie w stronę koszalińskich kościołów - małych Betlejem i ustawionych tam stajenek ze żłóbkiem.

...i pierwsza próba ukazania początków życia polskiego w mieście, zrealizowana nie przez zawodowych aktorów i nie siłami profesjonalnych instytucji, ale przez amatorów, uczniów koszalińskiej Budowlanki (Zespół Szkół Nr 7), zachęcanych i wspieranych przez katechetę ks. Piotra Zielińskiego, wikariusza z parafii Ducha Świętego.