Kalendarz liturgiczny i duszpasterski
- Przypominamy
- Adoracja Najświętszego Sakramentu w kaplicy Chrystusa Króla - codziennie od 7.30 do 17.00.
- Każdy poniedziałek w naszej parafii jest tradycyjnie poświęcony Duchowi Świętemu. Dlatego Msza Święta wieczorna jest sprawowana jako wotywna o Duchu Świętym. Wyjątek stanowią wspomnienia liturgiczne czy święta i uroczystości przypadające w ten dzien.
- Wypominki - codziennie od godz. 17.15, w niedziele od godz. 17.30.
- Dzisiaj
- Dzień Solidarności z Kościołem Prześladowanym.
- Z polecenia Rektora Wyższego Seminarium Duchownego, koszalińskie parafie objęte są zbiórkami na Seminarium. Witamy dwóch kleryków jeszcze bez stroju duchownego, którzy będą po Mszach świętych kwestować.
- Wspomnienia liturgiczne
- Wtorek (15 listopada) - wspomnienie św. Alberta Wielkiego, biskupa i doktora Kościoła.
- Środa (16 listopada) - wspomnienie rocznicy poświęcenia rzymskich bazylik Świętych Apostołów Piotra i Pawła.
- Czwartek (17 listopada) - wspomnienie św. Elżbiety Węgierskiej, zakonnicy.
- Piątek (18 listopada) - wspomnienie bł. Karoliny Kózkówny, dziewicy i męczennicy.
- Sobota (19 listopada) - wspomnienie bł. Salomei, zakonnicy.
- Niedziela (20 listopada) - Uroczystość Chrystusa Króla.
- Wtorek (15 listopada) - godz. 17.00 - w naszej parafii (sala św. Józefa) - otwarte zebranie Zarzadu KIK na tematy organizacyjne oraz w sprawie Koszalińskich Dni Kultury Chrzescijańskiej.
- Środa (16 listopada) - godz. 19.00 - Spotkanie Księdza proboszcza ze wszystkimi katechetami na refektarzu parafii.
- Sobota (19 listopada) - adoracja Najświętszego Sakramentu będzie porzedłużona do godz. 24.00. O północy zostanie odprawiona Msza Święta rozpoczynająca Uroczystość Jezusa Chrystusa, Króla Wszechświata.
- Niedziela (20 listopada) - na Mszę świętą o godz. 15.00 przyjdą dzieci przygotowujące się do Pierwszej Komunii Świętej ze szkół: Katolickiej i SP Nr 21 oraz te dzieci, które są dopisane do tych grup, wraz z rodzicami. Tematem głównym będzie poświecenie książeczek do nabożeństwa.
Ogłoszenia różne
- Katedra Egzegezy i Teologii Biblijnej oraz Fundamentalnej, Wydzialu Teologicznego Uniwersytetu Szczecińskiego oraz Wyższe Seminarium Duchowne w Koszalinie, w ramach zakończenia jubileuszu Roku Miłosierdzia, zapraszają na sympozjum, które odbędzie się 19 listopada w WSD w Koszalinie.
- Komenda Wojewódzka Policji zwróciła się z prośba o wsparcie działań profilaktycznych, poprzez odczytanie następującego apelu: Wraz z nastaniem jesieni zwiększa się liczba wypadków na drogach. Pamiętać należy o elementach odblaskowych.
- Redakcje Gościa Niedzielnego i Radia Plus zapraszają na spotkanie z aktorem Jerzym Zelnikiem, które odbędzie się w Bibliotece Wojewódzkiej w czwartek o godz. 18.00. Wstęp wolny.
- Parafia św. Józefa Rzemieślnika zaprasza młodzież w dniu 19 listopada na "Chrystolatki", chrzescijańską zabawę taneczną. Szczegóły na plakacie.
- Kościelni i opłatki wigilijne - piękna tradycja roznoszenia opłatków przed Bożym Narodzeniem nie może być zaniechana przez takie czynniki jak ześwieczczenie czy religijne lenistwo.
Wiadomości z Katolickiej Agencji Informacyjnej (KAI)
- Kościół podkreśla tradycję związaną z grzebaniem umarłych. Zawsze chrześcijański pogrzeb to trumna z ciałem, a obrzedy mają szczyt kulminacyjny we Mszy świętej. Kościół jednocześnie zezwala na kremację zwłok w sytuacjach nadzwyczajnych.
- Po 225 latach od Sejmu Czteroletniego i uchwaleniu Konstytucji 3-Maja, w dniu 11 listopada odbyło się uroczyste poświecenie Świątyni Dziękczynnienia w Warszawie.
- Mamy nowego nuncjusza apostolskiego. Jest nim Włoch abp Salvatore Pennacchio.
- Papież Franciszek odwiedził Szwecję na rozpoczęcie obchodów 500-lecia reformacji. Obecność papieża w środowisku protestanckim to także dialog dotyczący możliwości wspólnoty eucharystycznej.
- Powoli kończy się Rok Miłosierdzia, papież wezwał władze państwowe aby ogłosiły amnestię z okazji trwającego jubileuszu.
Komentarz liturgiczny: O. Wojciech Czwichocki OP, Oremus, listopad 2007.
Ilustracja: Wtorek (15 listopada) - wspomnienie św. Alberta Wielkiego, biskupa i doktora Kościoła.
ŚW. ALBERT WIELKI (ALBERTUS MAGNUS)
Tego żyjącego w XIII wieku scholastyka można byłoby nazwać "człowiekiem renesansu", gdyby nie to, ze wyprzedził renesans o 200 lat. Można by go nazwać odkrywcą kulistości ziemi, gdyby nie to, że okrzyknięto nim Magellana 300 lat później. Można byłoby określić go jako ojca systematyki biologicznej, gdyby 500 lat później nie przyznano tego tytułu Linneuszowi. Albert Wielki w swych odkryciach naukowych, a nawet geograficznych, wyprzedził wielu z tych, którzy dziś uchodzą za ojców poszczególnych dyscyplin wiedzy.
ŚWIĘTY GWAŁTOWNIK
Uchodził za człowieka gwałtownego. Dla swoich przeciwników nie miał litości, zwłaszcza jeśli popisywali się swoją ignorancją. W takich przypadkach nie przebierał w słowach, krytykując tych, którzy "nic nie wiedzą, ale na wszelki wypadek zwalczają filozofię" i określając ich jako "bydło, które ryczy na to, o czym nie ma pojęcia". Współczesny znawca scholastyki Josef Piper komentując język Alberta, zauważa: "Brzmi to trochę po szwabsku. I rzeczywiście. Albert pochodził ze Szwabii". Zapewne szwabski nawyk zaciążył też nad sposobem argumentowania naukowego, które zwykł zaczynać od słów: "Głupi jest ten, który twierdzi, że...”.
A jednak został świętym Kościoła. Darowano mu przywary charakteru w uznaniu ogromnych zasług dla katolickiej sacra doctrina - świętej doktryny. Jeszcze za życia mówiono o nim: Albertus dixit causa finita est (Albert powiedział, rzecz postanowiona).
Famosus et glonosus modernus (stawny i chlubny współczesny) - powie o nim inny średniowieczny filozof Roger Bacon. Papież Jan Paweł II nie mógł powstrzymać się od słów zachwytu, kiedy w 1980 roku stanął przed grobem Alberta w Kolonii: "Boże, jesteś cudowny w Twoich świętych". Jako jedyny człowiek nauki otrzymał - zarezerwowany dla wielkich postaci historycznych - tytuł "Wielki" (Magnus). Z powodu rozległej wiedzy i wszechstronnych zainteresowań obdarzono go tytułem Doctor universalis - Doktor Powszechny. Był wszechstronnym geniuszem, który położył podwaliny pod współczesną teologię, filozofię oraz nauki przyrodnicze.
OCHRZCIĆ ARYSTOTELESA
"Wiedz, że człowiek nie będzie się doskonalił w filozofii jak tylko dzięki naukom obydwu filozofów Arystotelesa i Platona" - pisał Albert. W doktrynie chrześcijańskiej jego czasów dominuje platonizm przyswojony przez chrześcijaństwo dzięki innemu geniuszowi myśli - św. Augustynowi. Arystoteles nadal pozostaje nieznany, wkrótce okaże się jednak, że jego zaginione dzieła przetrwały w świecie arabskim.
W XI wieku dokonuje się na świecie prawdziwa rewolucja intelektualna, która dosłownie odwraca bieg życia umysłowego. Tą rewolucją jest myśl greckiego filozofa Arystotelesa, z jego nauką o rzeczywistości. Stanowi ona wyzwanie dla chrześcijańskiego Zachodu, który wobec powtórnego odkrycia Arystotelesa, nie może już udawać, że nie wielki grecki filozof nie istnieje. Należy więc dokonać przyswojenia arystotelizmu, przy czym trzeba to zrobić w taki sposób, żeby ciągłość tradycji i całość chrześcijańskiej prawdy nie zostały rozbite. Innymi słowy, należy "ochrzcić" Arystotelesa, tak jak kiedyś św. Augustyn "ochrzcił" Platona. Dokona tego wielki uczeń Alberta – Tomasz z Akwinu.
Zanim to jednak nastąpi, trzeba udostępnić światu łacińskiemu dorobek grecki w fizyce, metafizyce, matematyce, logice, etyce i polityce, dokonując przekładów i komentarzy Arystotelesa. To właśnie uczynił Albert, mówiąc: Nostra intentio est omnes dictas partes facere Latinis intelligibiles (Naszą intencją jest uczynić to wszystko zrozumiałym dla łacinników). Tego zdania do dzisiaj uczą się na pamięć studenci filozofii.
FIDES ET RATIO
"Św. Albert Wielki i św. Tomasz, choć zachowywali organiczną więź między teologią a filozofią, jako pierwsi uznali, że filozofia i różne dyscypliny nauki potrzebują autonomii, aby mogły prowadzić owocne badania w swoich dziedzinach" - pisze Jan Paweł II w encyklice Fides et ratio (Wiara i rozum). Albert czyni fundamentalne rozróżnienie między filozofią a teologią i domaga się dla obu autonomii, co w tamtych czasach jest postulatem rewolucyjnym.
Tak więc metafizyka, czyli filozofia pierwsza, zajmuje się Bogiem jako pierwszym Bytem, natomiast przedmiotem teologii jest Bóg poznany przez wiarę. Filozof - mówi Albert - działa pod wpływem powszechnego światła rozumu właściwego wszystkim ludziom, dzięki któremu postrzega pierwsze zasady, natomiast teolog działa dzięki nadprzyrodzonemu światłu wiary, za którego sprawą otrzymuje objawione prawdy.
Alberta można również uważać - gdyby sam chciał zgodzić się z tym określeniem - za prekursora chrześcijańskiego egzystencjalizmu, na długo przed Soerenem Kierkegaardem. Pisze: "Nieszczęścia wznoszą ducha, pobudzają do rzucenia się w Boskie ramiona, sprawiają, że zasługujemy na dobra niebieskie i przygotowują nam wieczną, niezamierzoną chwałę".
BYŁEM WYGNAŃCEM
Interesowało go przyrodoznawstwo: geografia, astronomia, mineralogia, medycyna, alchemia i biologia. Przeprowadzał szczegółowe obserwacje, na przykład pszczół, opierając się na eksperymentach, „Kwiat - pisze Albert w "Księdze o roślinach" - ma postać trojaką: ptaka, dzwonka i gwiazdy". Ten podział, choć pod mniej poetycko brzmiącymi nazwami, zachował się do dzisiaj.
Dla zaspokojenia swojej żądzy poznania odbył wiele dalekich podróży. "Byłem kiedyś wygnańcem, wędrującym po całym świecie do różnych miejsc występowania metali" - pisze o sobie. Interesuje go anatomia człowieka, opisuje funkcje mózgu, a serce określa jako główny organ ciała. To od Alberta Leonardo da Vinci przyjmie wszechobecną dziś zasadę symetrii w budowie człowieka.
Nie cofa się także przed spekulacją i naukową dedukcją. Twierdzi na przykład, że na biegunach ziemi panuje niska temperatura. Jeśli żyją tam zwierzęta, to powinniśmy założyć, że mają dostatecznie grube futra, które chronią je przed zimnem, przy czym futra te są prawdopodobnie białe. Albert „odkrywa” więc niedźwiedzie polarne, na długo przed pierwszymi arktycznymi odkrywcami.
EMINENCJA BUCIOR
Papież Aleksander IV pisze do Alberta niezwykły list, pełen czci i uznania, niczym uczeń do mistrza: "Ponieważ żyjesz u źródła objawienia Bożego, czerpiąc zbawienną wodę nauki, także twoje serce jest przepełnione i masz osąd we wszystkim, co dotyczy Boga, pokładamy w tobie mocną nadzieję, że Kościół Ratyzbony, tak bardzo zniszczony pod względem duchowym i doczesnym, zostanie przez ciebie uzdrowiony, a wszelkie jego szkody - dzięki twoim żarliwym staraniom – usunięte".
Nominacja na biskupa Ratyzbony spotyka się jednak ze zdecydowanym sprzeciwem jego braci dominikanów: "Wolelibyśmy raczej dowiedzieć się. że nasz najdroższy brat jest w grobie, niż że zasiada na stolicy biskupiej". Tymczasem Albert, kierując się posłuszeństwem, obejmuje biskupstwo, szybko zyskując przydomek "Eminencja Bucior" z powodu podłego obuwia, które nosi, żeby dać przykład dobrowolnego ubóstwa. Rezygnuje z biskupstwa po dwóch latach, po śmierci papieża.
ON TU BYŁ
Wśród tych, którzy przyjmują Alberta za patrona, są również studenci. Stworzył wzór profesora, który na co dzień nie rozpieszcza swoich uczniów, prowadząc z nimi twarde i wymagające dysputy, ale w razie potrzeby, staje się dla nich ojcem. Najzdolniejszego z nich, Tomasza z Akwinu, zdążył przeżyć. "Kiedy już jako człowiek w podeszłym wieku - pisze historyk o. Frederick Copleston - zwykł był myśleć o Tomaszu podczas wspomnienia zmarłych w czasie obrzędów Mszy świętej, miał łzy w oczach na myśl o śmierci tego, który był kwiatem i chwałą świata".
Pod koniec swojego życia oddał się kontemplacji: "Często usuwa się w miejsce odosobnione, aby tam modlić się i śpiewać - pisze kronikarz. - Uważa się za zmarłego. Gdy arcybiskup Kolonii stara się go odwiedzić, samotnik nie otwiera drzwi swej celi, lecz odpowiada po prostu: Alberta już tu nie ma! On tu był!".
Nawet jego śmierć nosi cechy wielkości i heroizmu. Kiedy w Paryżu szykują potępienie tez nieżyjącego już Tomasza z Akwinu, Albert - jako osiemdziesięciolatek i śmiertelnie zmęczony człowiek - rusza w drogę, bronić swojego ucznia, który sam nie może się bronić. Nigdy nie dociera do celu, śmierć przerywa jego ziemską wędrówkę. (tr)




