Jezus Chrystus, nie dość, że niczego nie narzuca, tylko proponuje, to wtedy kiedy przyjmuję Jego Miłość, kiedy przyjmuję Go do swego serca, chociażby przez dobrą spowiedź, przez dobre przeżycie Mszy Świętej, a szczególnie wtedy, kiedy dostrzegam Go w drugim człowieku - Jezus Chrystus daje mi wielką satysfakcję i wielką radość z tego, że jestem Jego dzieckiem. I mam pełną świadomość jeszcze tego, że to nie minie, że to co daje Jezus Chrystus, w moim sercu będzie trwało wiecznie. A, czego człowiek więcej pragnie, jak nie szczęścia? A to szczęście jest na wyciągnięcie ręki.
Foto: TV Max (zrzut ekranowy).




