Administrator

"Niech się weseli serce szukających Pana" - głosi antyfona na wejście. Weselcie się wy, którzy Go szukacie, albowiem szukając, już Go znaleźliście. Pan bowiem jest łaskawy i litościwy, słyszy nasze nawet najbardziej ukryte tęsknoty. Wybiega nam naprzeciw po każdej, nawet najlichszej kładce, jaką zechcemy do Niego przerzucić nad przepaścią naszej samotności i grzechu. Dziś oczekuje nas przy swoim stole, by pokrzepić i uleczyć nasze serca i uczynić je naczyniami miłosierdzia, z których każdy będzie mógł zaczerpnąć i napić się do woli. Aby ci, którzy się z nami spotkają, doświadczyli, że Bóg jest miłością.

Faryzeusze odeszli i naradzali się, jak by podchwycić Jezusa w mowie. Posłali więc do Niego swych uczniów razem ze zwolennikami Heroda, aby mu powiedzieli: "Nauczycielu, wiemy, że jesteś prawdomówny i drogi Bożej w prawdzie nauczasz. Na nikim Ci też nie zależy, bo nie oglądasz się na osobę ludzką. Powiedz nam więc, jak Ci się zdaje? Czy wolno płacić podatek cezarowi, czy nie?" Jezus przejrzał ich przewrotność i rzekł: "Czemu wystawiacie Mnie na próbę, obłudnicy? Pokażcie Mi monetę podatkową!" Przynieśli Mu denara. On ich zapytał: "Czyj jest ten obraz i napis?" Odpowiedzieli: "Cezara". Wówczas rzekł do nich: "Oddajcie więc cezarowi to, co należy do cezara, a Bogu to, co należy do Boga". (Mt 22, 15-21)

Jezus w przypowieściach mówił do arcykapłanów i starszych ludu: Królestwo niebieskie podobne jest do króla, który wyprawił ucztę weselną swemu synowi. Posłał więc swoje sługi, żeby zaproszonych zwołali na ucztę, lecz ci nie chcieli przyjść. Posłał jeszcze raz inne sługi z poleceniem: Powiedzcie zaproszonym: Oto przygotowałem moją ucztę; woły i tuczne zwierzęta ubite i wszystko jest gotowe. Przyjdźcie na ucztę! Lecz oni zlekceważyli to i odeszli: jeden na swoje pole, drugi do swego kupiectwa, a inni pochwycili jego sługi i znieważywszy, pozabijali. Na to król uniósł się gniewem. Posłał swe wojska i kazał wytracić owych zabójców, a miasto ich spalić. Wtedy rzekł swoim sługom: Uczta weselna wprawdzie jest gotowa, lecz zaproszeni nie byli jej godni. Idźcie więc na rozstajne drogi i zaproście na ucztę wszystkich, których spotkacie. Słudzy ci wyszli na drogi i sprowadzili wszystkich, których napotkali: złych i dobrych. I sala weselna zapełniła się biesiadnikami. (Mt 22, 1-10)

Bywa, że słowa Chrystusa: "Oddajcie więc Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga", przykrawamy na własną miarę i dajemy Panu Bogu świeczkę, a diabłu ogarek. A przecież Bóg nas powołał i uświęcił krwią Chrystusa - należymy całkowicie do Niego. "Ja jestem Pan i nie ma innego!" - mówi Bóg w Księdze proroka Izajasza. Odpowiadając dziś na Jego zaproszenie, złóżmy na ołtarzu całe nasze życie i wszystkie sprawy, aby razem z ofiarą Jezusa zostały uświęcone. Niech każdy nasz czyn, słowo, myśl oddają chwałę Bogu.

Słowo Boże, które dziś usłyszymy, porównuje bliskie obcowanie człowieka z Bogiem do wybornej uczty. To sam Bóg ją dla nas przyrządza, zastawia stół, zaprasza. Jeśli lubimy biesiadować z przyjaciółmi, możemy domyślić się, jak wielką radością będzie to ucztowanie z Bogiem. Dziś, w dniu Pańskim, Jezus gromadzi nas wokół swojego stołu, by dać nam przedsmak wspólnego przebywania z Nim w niebie. Módlmy się, abyśmy nigdy nie wzgardzili ucztą Godów Baranka i aby grzech nie zamknął nam drogi do uczestnictwa w niej.

Bp Tadeusz Bronakowski

Bp Tadeusz Bronakowski z Łomży, przewodniczący Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości.

Duszpasterstwo Trzeźwości