Administrator
Wielkopiątkowa Liturgia Męki Pańskiej odbyła się przy wypełnionej po brzegi świątyni. Prowadził ją wraz z pięcioma pozostałymi kapłanami ks. Dariusz Rybiński, na początku padając na twarz przed obnażonym ołtarzem - ogołoconym Chrystusem. W średniowieczu od tego gestu rozpoczynała się każda Msza Święta, dziś jest zarezerwowany wyłącznie do Liturgii Wielkiego Piątku. Na prezbiterium dominował kolor czerwony, symbolizujący Miłość zwyciężającą na Krzyżu.
W Wielką Sobotę trwała w kościele żałobna cisza. Wierni trwali przy Grobie Pańskim, rozważając Jego mękę i smierć. Tłumnie przybywali rodzinami do świątyni, żeby poświęcić świąteczne pokarmy.
W piątek 24 marca, po wieczornej Mszy Świętej, zgodnie z długoletnią tradycją parafialną, wyruszyła sprzed kościoła do sanktuarium Matki Bożej Trzykroć Przedziwnej na Górze Chełmskiej, grupa parafian, w tym roku wyjątkowo liczna. W drodze odbyło się nabożeństwo Drogi Krzyżowej, zakończone w kaplicy na Górze Chełmskiej Apelem Jasnogórskim oraz błogosławieństwem udzielonym przez proboszcza, ks. Kazimierza Bednarskiego. Wiernych prowadzili księża Piotr Kozłowski i Dariusz Rybiński, a w sanktuarium czekali na pątników ks. Kazimierz Klawczyński i siostry Szensztackie. Tematyka tegorocznych rozważań dotyczyła głównie małżeństwa i rodziny.
Zimny wiatr, zacinający deszcz, szósta rano, uśpione miasto - jest jakiś problem z wyjściem z domu? Nie dla wiernych z parafii Ducha Świętego, którzy w procesji rezurekcyjnej radośnie wyszli w poranek Niedzieli Wielkanocnej na spotkanie z Chrystusem Zmartwychwstałym! Przy dźwiękach bijących dzwonów, w pelerynach, pod parasolkami, walcząc z wiatrem, śpiewając i sypiąc dziecięcymi dłońmi kwiaty przed Najświętszym Sakramentem, przeszli ulicami wokół świątyni, dając świadectwo swej wiary i przywiązania do Kościoła.
9 kwietnia 2017 (Niedziela Palmowa) - Męka naszego Pana Jezusa Chrystusa
Z nastaniem wieczoru zajął miejsce u stołu razem z dwunastu uczniami. A gdy jedli, rzekł: + Zaprawdę, powiadam wam: jeden z was Mnie wyda. E. Bardzo tym zasmuceni, zaczęli pytać jeden przez drugiego: I. Chyba nie ja, Panie? E. On zaś odpowiedział: + Ten, który ze Mną rękę zanurzył w misie, ten Mnie wyda. Wprawdzie Syn Człowieczy odchodzi, jak o Nim jest napisane, lecz biada temu człowiekowi, przez którego Syn Człowieczy będzie wydany. Byłoby lepiej dla tego człowieka, gdyby się nie narodził. E. Wtedy Judasz, który miał Go wydać, rzekł: I. Czyżbym ja, Rabbi? E. Odpowiedział mu: + Tak, ty. (Mt 26, 14-27, 66).