Lekcja żywej historii w Szkole katolickiej przy parafii Ducha Świętego. Dzieci i rodzice, dyrekcja (ks. Kazimierz Bednarski i Barbara Gęgotek), nauczyciele i pracownicy szkoły w strojach z epoki (Anna Parafiniuk i Rafał Semołonik), goście ze stowarzyszenia kultywującego pamięć Marszałka Józefa Piłsudskiego (Ryszard Tarnowski, Ireneusz Szeliga) - wszyscy stworzyli wspólnie klimat tych pamiętnych dni, kiedy wykuwała się polska niepodległość. Edukacja patriotyczna przez zabawę i wspólne przeżywanie przywróconych pamięci chwil, dała znakomity efekt i powoli staje się znaną nie tylko w Koszalinie specjalnością Szkoły katolickiej.

Wstrząśnięte moce niebieskie, wielki ucisk, zmartwychwstanie umarłych, sąd Boży, nagroda i kara wieczna – nie są to tematy, o których słucha się z przyjemnością. W Eucharystii staje pośród nas Jezus Chrystus, którego miłość, objawiona w ofierze krzyżowej, okazała się większa niż wszystkie nasze grzechy. Trwałe i pełne szczęście możemy odtąd znaleźć tylko w wiernym oddaniu się Jemu, gdyż tylko On ma moc nas uwolnić od największego lęku człowieka – lęku przed wiecznym bezsensem, pustką i osamotnieniem śmierci.

Trudno jest zrezygnować ze swoich praw i oddać coś, co uważamy za swoją własność, nawet gdy skłania nas ku temu sumienie. Słowo Boże głosi dziś pochwałę dwóch ubogich wdów, hojnie obdarowujących Boga i ludzi tym, co posiadały. Takiej postawy uczy nas również sam Jezus, który ofiarował samego siebie dla zgładzenia naszych grzechów. Obyśmy przyjmując Go w Eucharystii, nie rezygnowali z Jego aprobaty, pokoju, bliskości dla drobiazgów niewartych więcej niż garść mąki, kropla oliwy czy dwa drobne pieniążki.

Umiłowani w Chrystusie Panu, Siostry i Bracia!

Słowo Boże ukazuje dzisiaj szczególną bliskość i zatroskanie Boga o ludzi prostych, pozbawionych środków do życia i zagrożonych w swojej egzystencji. Chrystus koncentruje naszą uwagę na ubogiej i pokornej wdowie oraz jej ofiarnym geście, w którym zawiera się także całkowite zaufanie Bogu. Ona nie ma dokąd iść, więc przychodzi do Boga i oddając Mu wszystko, poddaje się Jego Opatrzności. Ufa bezgranicznie dobroci Boga i powierza Mu całe swe życie. Słowo Boże jest zawsze żywe i aktualne. Dziś, gdy przeżywamy Dzień Solidarności z Kościołem Prześladowanym, to ewangeliczna wdowa jawi się jako obraz prześladowanego Kościoła. Patrząc na ubogą wdowę, musimy zobaczyć w niej miliony naszych braci i sióstr prześladowanych za wiarę w Chrystusa. Musimy ich zobaczyć, tak jak Chrystus dostrzegł w świątyni ignorowaną przez wszystkich ubogą i pokorną wdowę. Nie możemy nie zauważyć brata, który cierpi jak Chrystus i dla Chrystusa. Zachowalibyśmy się wówczas jak bliscy Chrystusa, którzy w czasie Jego męki i śmierci obojętnie „stali z daleka” (por. Łk 23,49). Do nas samych odnosiłyby się wówczas słowa Psalmisty, który żali się przed Bogiem: „Przyjaciele moi i sąsiedzi stronią od mojej choroby i moi bliscy trzymają się z daleka” (Ps 38,12).

Kościół to przede wszystkim Lud Boży - to Ludu Bożego modlitwa, przyjmowane sakramenty, to ideały w postaci powołań do życia małżeńskiego, zakonnego, kapłańskiego. Młodzież wychowana na wartościach pedagogii religijnej nosi w sobie silną wolę, charakter i harmonię z Bogiem i z ludźmi. W ciągu 35 lat z naszej wspólnoty wyświęconych zostało 17 kapłanów, 5 zakonników i 17 zakonnic. W Koszalinie stanowimy wspólnotę, która najgłębiej zapuściła korzenie tradycji chrześcijańskiej poprzez takie dzieła Caritas i Katolicka szkoła.

Papieskie Intencje Apostolstwa Modlitwy. Intencja ogólna: Abyśmy potrafili otworzyć się na osobiste spotkanie i dialog ze wszystkimi, również z tymi, którzy mają inne niż my przekonania. Intencja misyjna: Aby Pasterze Kościoła, głęboko miłując swoje owce, mogli towarzyszyć im w drodze i podtrzymywać ich nadzieję.

Wciąż jesteśmy rozpięci między grzechem a życiem w Duchu, między doczesnością a nadzieją wieczności. Już poznaliśmy Chrystusa i należymy do Niego przez chrzest, a jeszcze ciemności próbują się wedrzeć w nasze życie i oderwać od Niego. Już coś wiemy, rozumiemy, ale jeszcze nie do końca… Chrystus jest Tym, który przywraca wzrok niewidomym; Tym, który na nasze życie rzuca światło przez Ewangelię. Wołajmy dziś do Niego, z głębi naszych serc, aby rozproszył nasze ciemności i przyciągnął nas do siebie - nierozerwalnie, na zawsze.

Lecz Jezus rzekł do nich: "Kielich, który Ja mam pić, pić będziecie; i chrzest, który Ja mam przyjąć, wy również przyjmiecie. Nie do Mnie jednak należy dać miejsce po mojej stronie prawej lub lewej, ale dostanie się ono tym, dla których zostało przygotowane".

Nad wejściem do jednego z kościołów krakowskich widnieje napis "Frustra vivit, qui nemini prodest" - Na próżno żyje ten, kto nikomu nie służy. Jezus Chrystus mówi o sobie w dzisiejszej ewangelii, że "nie przyszedł, aby Mu służono, lecz żeby służyć i dać swoje życie na okup za wielu".

Gdy wybierał się w drogę, przybiegł pewien człowiek i upadłszy przed Nim na kolana, pytał Go: "Nauczycielu dobry, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?". Jezus mu rzekł: "Czemu nazywasz Mnie dobrym? Nikt nie jest dobry, tylko sam Bóg. Znasz przykazania: Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, nie oszukuj, czcij swego ojca i matkę". On Mu rzekł: "Nauczycielu, wszystkiego tego przestrzegałem od mojej młodości". Wtedy Jezus spojrzał z miłością na niego i rzekł mu: "Jednego ci brakuje. Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną!". Lecz on spochmurniał na te słowa i odszedł zasmucony, miał bowiem wiele posiadłości. (Mt 10,17-22)

Media parafialne

b nasze zycie

b telewizja duch

Media w diecezji

Dobre Media

Gość Niedzielny

b barka