Uroczystość, oprócz podkreślenia roli małżeństwa, ma przypominać i przywracać ten stary i piękny zwyczaj. - Zbyt mało jest błogosławieństwa w rodzinach katolickich - mówi ks. proboszcz Kazimierz Bednarski. - Kiedyś takie błogosławieństwa były normą, na przykład dziecko wychodzące z domu było błogosławione przez ojca.
Proboszcz ubolewa nad tym, że błogosławieństwo zostało zastąpione przez różne namiastki - podkowy, obrazki czy nawet amulety. Apeluje do parafian: - Róbmy w rodzinach katolickich wszystko, żeby ten zwyczaj nie zaginął.
Na zdjęciu: Pary małżeńskie przyjmuja błogosławieństwo.
Tekst i foto: Tadeusz Rogowski




