Duszpasterstwo

Duszpasterstwo (1017)

Kategorie potomne

Domowy Kościół

Domowy Kościół (0)

"Przymierze małżeńskie, przez które mężczyzna i kobieta tworzą ze sobą wspólnotę całego życia, skierowaną ze swej natury na dobro małżonków oraz do zrodzenia i wychowania potomstwa, zostało między ochrzczonymi podniesione przez Chrystusa Pana do godności sakramentu."

  1.  Ks. Franciszek Blachnicki, założyciel Domowego Kościoła, gałęzi rodzinnej Ruchu Światło-Życie mówiąc o sakramencie małżeństwa zwracał uwagę, ze znakiem widzialnym są tutaj relacje osobowe między dwojgiem, którzy zawierają przymierze małżeńskie. Jednak relacje między mężczyzną i kobietą nie są wolne od zła, które dotyka człowieka tak z zewnątrz, jak i z jego wnętrza. Ten nieporządek wynikający z grzechu wypaczył wzajemną komunię mężczyzny i kobiety, jaka była od początku darem Stwórcy. "W sakramencie małżeństwa to Bóg czyni siebie gwarantem i zobowiązuje się dokonać tego, co znaki sakramentalne wyrażają i co jest w nich celebrowane, mianowicie ukształtowania jedności z dwojga różnych.".
  2.  Domowy Kościół Ruchu Światło-Życie pomaga małżonkom sakramentalnym czerpać z łaski i mocy sakramentu małżeństwa, uczy jak żyć tym sakramentem i celebrować go przez całe życie. Łączy on w sobie charyzmaty Ruchu Światło-Życie i międzynarodowego ruchu małżeństw katolickich Equipes Notre-Dame, od którego przejął ideał duchowości małżeńskiej, czyli dążenia ku Bogu w jedności ze współmałżonkiem.
  3.  Duchowość małżeńska proponowana w ramach Domowego Kościoła jest realizowana poprzez przyjęcie elementów formacyjnych nazywanych zobowiązaniami - darami. Są to codzienna modlitwa osobista połączona z lekturą Pisma Świętego, regularne spotkanie ze słowem Bożym, codzienna modlitwa małżeńska jako wspólne stawanie przed Panem, codzienna modlitwa rodziny, jako wspólnoty zanurzonej w Bogu, comiesięczny dialog małżeński i wynikająca z niego reguła życia (systematyczna praca nad sobą), uczestnictwo w comiesięcznych spotkaniach formacyjnych kręgu (grupa 4-7 małżeństw), uczestnictwo przynajmniej raz w roku w rekolekcjach formacyjnych. Nie są one celem samym w sobie, ale środkiem do celu. Ich realizowanie odbywa się w małżeństwie poprzez codzienny wspólny wysiłek małżonków, podejmujących i realizujących poszczególne zobowiązania oraz poprzez wzajemną pomoc małżeństw w kręgu w dążeniu do Chrystusa (idea małej grupy jako środowiska koniecznego do wzrostu wiary).
  4.  Małżeństwa należące do Domowego Kościoła wezwane są do posługi na rzecz własnej rodziny, posługi rozumianej jako budowanie wspólnoty wiary, nadziei i miłości. Wspólnoty, w której świadomość, że wszyscy jej członkowie są dziećmi Jedynego Boga i stąd posiadają swą niepowtarzalność oraz godność, bez względu na wiek i stopień rozwoju. Taka świadomość uzdalnia do wielkodusznej postawy służby na rzecz rodziny i poszczególnych jej członków, a także przyjmowania daru służby od innych. Wtedy wspólnota rodzinna staje się wielką szansą dla wszechstronnego rozwoju człowieka - jego wzrastania w Bogu, poznawania prawdy o sobie samym, uczenia się miłości.
  5.  Wymienione wcześniej elementy formacyjne - zobowiązania uczą małżonków spełniania w swojej rodzinie funkcji kapłańskiej, nauczycielskiej i królewskiej, o których mówią dokumenty Kościoła . Należy tutaj zaznaczyć, że im wcześniej (chodzi o staż małżeński i wiek dzieci) małżonkowie wejdą na drogę formacji Domowego Kościoła, tym łatwiej im spełniać posługę na rzecz swojej rodziny. Małe dzieci wychowywane w klimacie świadomej wspólnoty chrześcijańskiej w sposób naturalny wzrastają we wierze, ucząc się Boga przez wspólną modlitwę rodzinną, potem lekturę Słowa Bożego, swoiste kręgi biblijne w rodzinie, modlitwę Liturgią Godzin. Możliwość zadawania pytań związanych z wiarą, na równi z pytaniami z innych dziedzin życia, poczucie akceptacji i miłości, świadomość miłości Pana Boga - są ogromnym zapleczem siły i równowagi dla dziecka, gdy zaczyna wchodzić w czas dorastania i odkrywania własnej drogi życia. Małżonkowie zaś mają większą szansę na budowanie miłości zdrowej, wolnej od głębokich zranień, wspierającej współmałżonka w jego dojrzewaniu na płaszczyźnie ludzkiej i duchowej. Będą "odwoływali się do mocy sakramentu, która pozwala każdemu z nich wejść w trudności spowodowane bliskością drugiego."

 

Zobacz artykuły...
Tak często dajemy się oszukać szatanowi - ulegamy pokusie, by obarczać Boga odpowiedzialnością za śmierć, cierpienia i wszystkie nasze nieszczęścia. Księga Mądrości broni niewinności Boga jasną deklaracją: "Bóg nie uczynił śmierci. Nie cieszy się ze zguby żyjących". Gdy przełożony synagogi, Jair, pełen nadziei szedł z Jezusem do umierającej córki, niektórzy mówili: "Twoja córka umarła, nie trudź Nauczyciela". A Jezus go zapewnił: "Nie bój się, wierz tylko". Także my musimy wciąż na nowo wybierać pomiędzy złą a dobrą nowiną, pomiędzy płaczkami śmierci a Ewangelią Życia.
Jezus nie reaguje wtedy, kiedy my byśmy chcieli dlatego, że chodzi Mu o wieczne zbawienie dla nas. Słowa "przeprawmy się na drugą stronę" są symbolem naszego przeprawiania się na drugą stronę - z doczesności do wieczności - które trwa przez całe życie. Jezus chce uczniom pokazać, że chodzi o coś zupełnie innego. Chce ich wychowywać, podobnie jak nas wychowuje przez te różne burze naszego życia.
Dzisiejsze czytania prowadzą nas nad brzeg życia i śmierci. Tam gdzie musimy opowiedzieć się, czy słuchamy lęku i trwogi, czy jesteśmy dziećmi odwagi płynącej z zaufania Bogu. Jezus swoją śmiercią pokonał już wszystko, co budzi w nas lęk. On nad wszystkim panuje. Strach, oddany w Jego ręce, już nie paraliżuje w nas miłości, która jest silniejsza od śmierci i która przynagla do ofiarowania swego życia.
Dzisiejsza liturgia słowa pokazje nam jak wzrasta w nas ziarno wiary. Zasiane przed wielu laty, pielęgnowane, może czasem zaniedbane... Ale właśnie mamy wszyscy dbać o to, aby wiara, która jest nam dana, a jednocześnie zadana, przynosiła jak najlepsze owoce.
O wielkości królestwa Bożego nie stanowi to, co widoczne, lecz siła, z jaką rozrasta się ono w świecie. "Czy śpimy, czy czuwamy" - ono wzrasta, nie na skutek naszych starań, lecz dzięki łasce niebieskiego Siewcy, rzucającego ziarno Słowa w świat i dającego mu wzrost. Z tym większą zatem wiarą wołajmy dziś do Niego: "Przyjdź królestwo Twoje!".
Kościół ma być otwarty na świat, także po to, aby w imię miłości i prawdy mówić prorockie "nie!" temu co bezbożne. Nazywanie zła po imieniu ma jeden cel - pokazanie drogi do nawrócenia, do uleczenia, pobożności. W historii powojennej Kościoła polskiego znane było "Non possumus" wypowiedziane przez Prymasa Tysiąclecia kardynała Stefana Wyszyńskiego kiedy bezbożność świętowała swój triumf. Owocem tego sprzeciwu było uwięzienie prymasa, ale dla Kościoła stał się to czas błogosławiony.
W życiu doczesnym wciąż dosięga nas samotność. Liczymy na to, że ludzka miłość ją rozproszy, lecz to okazuje się iluzją. Po jakimś czasie samotność znów dochodzi do głosu, z jeszcze większą siłą. Szukamy więc w nieskończoność nowych miłości, nowych zaangażowań, dóbr... Pierwszym krokiem do nawrócenia jest odkrycie, że nieustanna tęsknota, odczuwana nawet w szczęściu, ciągłe poczucie nienasycenia i posmak smutku nawet w najradośniejszych chwilach są wspomnieniem stwórczej Miłości, która dała początek naszemu istnieniu. Są pieczęcią naszego zaistnienia w sercu Boga, który nas zapragnął dla nas samych. Są najgłębszym wzdychaniem duszy, która bez Boga cierpi i usycha.
Stajemy wobec tej tajemnicy - Trójcy Najświętszej - którą bardzo trudno zrozumieć, bardziej trzeba w nią wierzyć, szukać tego zrozumienia w sercu ... Tajemnica Chrztu, to ten moment, w którym każdy z nas został wszczepiony w Trójjedynego Boga, został w niego zanurzony. Zanurzyć się, to być w zupełnie innej rzeczywistości.
Dzisiejsza niedziela jest zaproszeniem, by głębiej wejść w tajemnicę Trójcy Świętej. Intelektualnie nie da się Jej ogarnąć, ale możemy w Niej "zamieszkać", zanurzyć się. Jako ochrzczeni w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego, jesteśmy mieszkańcami Boga. Nie obcymi ani przychodniami - ale Jego dziećmi, uczestniczącymi w Jego życiu. On dziś nas zaprasza do zanurzenia się samym źródle tajemnicy Miłości.
"Pokój wam!" "Weźmijcie Ducha Świętego" "Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam" Po raz kolejny w życiu przychodzi nam dzisiaj przeżywać uroczystość Zesłania Ducha Świętego. Św. Łukasz, autor Dziejów Apostolskich, opisuje nam bierzmowanie Apostołów, czyli dzień zstąpienia Ducha Świętego na najbliższych uczniów Jezusa Chrystusa.

Media parafialne

b nasze zycie

b telewizja duch

Media w diecezji

Dobre Media

Gość Niedzielny

b barka